Mebelki

Archiwum dawnych Mebelków
2 obserwujących 11842 wpisów
5 K
Kobieta w Rosji zaskarżyła w sądzie lokalne władze po tym, jak przyznały one jej nowonarodzonemu dziecku numer identyfikacyjny 666. Kobieta powiedziała, że nie chce by jej dziecko było identyfikowane z antychrystem, na co dziecko odparło "Zamilcz, dziwko"
ulubiony link odpisz
2 K
Idzie Czerwony Kapturek przez las. Zza krzaków wyskakuje wilk i krzyczy:
- Ściągaj!
- Ale wilku, ja jestem bardzo małą dziewczynką.
- Ściągaj!
- Ale wilku, ja mam dopiero 11 lat.
- Ściągaj mówię!
Kapturek ze łzami w oczach podciągnął sukienkę i zaczął ściągać majteczki.
- Co, srała będziesz? Zegarek ściągaj!
ulubiony link odpisz
6 K
Do taksówki wsiada napakowany, łysy jegomość w dresie i krzyczy do taksówkarza:
- Napie*dalaj na Mickiewicza!
Wyrwany z zadumy i przestraszony taksiarz:
- Pi*rdolony Mickiewicz, takie ch*jowe wiersze pisał, a "Pana Tadeusza" to już zupełnie spie*dolił...
ulubiony link odpisz
5 K
- Halo? Cześć, Młody. Wsiadaj w auto i przyjeżdżaj do nas na działkę.
- Nie chcę.
- Czemu? Będą panienki, wódeczka, grill. Dawaj!
- Tata, nie dam się zrobić w wała drugi raz. Sami se zbierajcie te jabłka!
ulubiony link odpisz
2 K
Blondynka wpada przestraszona do domu i krzyczy do męża:
- Kochanie, ktoś właśnie ukradł nasz samochód!
- Zapamiętałaś twarz?!
- Nie, ale spisałam numery rejestracyjne.
ulubiony link odpisz
3 K
Wchodzi gościu do baru, a za ladą czarnoskóry barman, i mówi:
-Dawaj piwo, głupi murzynie-
-Proszę mnie nie obrażać, co pan by zrobił, jakby był w mojej sytuacji-
-To chodź się zamienimy-
Jak powiedzieli, tak zrobili, gościu zamienił się z barmanem. Czarnoskóry, wchodzi i mówi:
-Dawaj browara, głupi białasie-
-Czarnuchów nie obsługujemy
ulubiony link odpisz
1 K
Nie mogę uwierzyć ze mamy 1996 rok a naukowcy nadal nie wynaleźli lekarstwa na Alzheimera.
ulubiony link odpisz
4 K
Przychodzi blondynka do sklepu i mówi do ekspedientki:
-Poproszę pastę do butów
-Ale do jakich butów?
-Rozmiar 39
ulubiony link odpisz
4 K
Siedzi wrona na drzewie, patrzy a tam krowa wspina się na drzewo. Siada obok wrony, zdziwiona wrona się pyta:
- Ej, krowa po co wlazłaś na drzewo?
Krowa:
- A tak sobie przyszłam wisienek pojeść.
Wrona:
- Ale to jest brzoza tu nie ma wisienek!
Na to krowa:
- Nie szkodzi, mam w słoiczku.
ulubiony link odpisz
2 K
Co ma wspólnego pokój dziecięcy i Bolesław Chrobry?
- Tu i tu dziecko mieszka.
ulubiony link odpisz
4 K
Początek grudnia. Zima, śnieg, mróz. Przed Domem Kultury im. Józefa Piłsudskiego w Rykach siedzą dwaj kolesie i grają w warcaby. Podchodzi do drzwi kobieta (ok. 40 lat), mimo mrozu w krótkiej spódnicy, w krótkim futerku z pobliskich Zakładów Futrzarskich (własność Bogusława Bagsika). I zaczyna szarpać za klamkę.
- Mocniej do siebie – mówi jeden z grających.
Babeczka szarpie ile sił.
- Jeszcze mocniej trzeba – podpowiada drugi.
Babka szarpie, aż jej buzia poczerwieniała.
- Mocniej należy, ku*wa – wyjaśnia pierwszy warcabista.
Napięła się laska i... urwała klamkę. I zaryła twarzą w śnieg, nogami fiknęła, aż grający stęknęli z zachwytu, bo majtki koronkowe zobaczyli.
A wtedy z Domu Kultury wyszedł gościu.
- Chamy wy jedne! Czemuście nie powiedzieli, że drzwi się otwierają do wewnątrz?! – sapie laleczka.
- A bo myśleliśmy, że pani klamka potrzebna.
ulubiony link odpisz
5 K
Biuro prezesa dużej firmy. Sekretarka kładzie na biurku wysoki stos CV i listów motywacyjnych. Prezes bierze z tego połowę i ruchem ręki wywala do kosza.
- Co pan robi?
- Pechowców nie potrzebujemy.
ulubiony link odpisz
5 K
Wczoraj w nocy włamał się do mojego mieszkania jakiś człowiek i szukał pieniędzy. Kiedy go zobaczyłem w ciemności, wstałem i pomogłem mu ich szukać. Nic nie znaleźliśmy.
ulubiony link odpisz
4 K
Niby ludzie są najinteligentniejsi na ziemi, ale w kosmosie byli dopiero po psach...
ulubiony link odpisz
1 K
Moja córka chciała pieska więc kupiłem jej kotka. Teraz wie jak się czuję nie mając syna.
ulubiony link odpisz
2 K
Ojciec:
- Ktoś ukradł nam krowę!
Starszy syn:
- Jak ukradł to znaczy konus jakiś.
Średni syn:
- Jak konus to pewnie z Trojanowa.
Najmłodszy syn:
- Jak z Trojanowa to pewnie Wasyl.
Zaprzęgli konia do wozu i pojechali do Trojanowa.
I dali Wasylowi po mordzie.
Wasyl jednak nie przyznał się do kradzieży.
Profilaktycznie dali mu po mordzie drugi raz, ale także bez efektu.
Chcąc nie chcąc, wsadzili Wasyla na wóz i pojechali do sądu grodzkiego.
Stanęli przed sędzią i ojciec mówi:
- Obudziłem się rano, patrzę krowę ktoś ukradł. Mówię o tym synom. Najstarszy mówi, że jak krowę ukradł, to musiał być konus. Średni mówi, że jak konus to z pewnością z Trojanowa. Najmłodszy mówi, że jak z Trojanowa to na pewno Wasyl. Daliśmy mu po mordzie, ale krowy nie chce oddać!
Sędzia:
- Hmmm... logika niby żelazna, ale to jeszcze niczego nie dowodzi. No, na ten przykład, powiedzcie mi co mam w tym pudełku?
Ojciec:
- Pudełko kwadratowe.
Najstarszy syn:
- To znaczy, że w nim coś okrągłego.
Średni syn:
- Jak okrągłe to musi być pomarańczowe.
Najmłodszy:
- Jak pomarańczowe to z pewnością mandarynka.
Sędzia zdumiony zagląda do pudełka i mówi:
- No, Wasyl.... Krowę trzeba jednak oddać.
ulubiony link odpisz
2 K
- Ilu miałaś mężczyzn?
- Do tej pory żadnego.
- Jesteś dziewicą?!
- Nie. Ginekologiem.
ulubiony link odpisz
4 K
Wchodzi dziewczynka do sklepu:
- Dzień dobry, siom ciukielki cekoladowe?
- Nie mamy
- A gumy z tatuaziami?
- Nie ma
- To *hujówka
ulubiony link odpisz
3 K
Dzieci miały przynieść różne przedmioty związane z medycyną.
Małgosia przyniosła skalpel, Tomek słuchawki i pani pyta się Jasia:
- Jasiu co przyniosłeś?
- aparat tlenowy
- a skąd go wziąłeś?
- od dziadka
- a co na to dziadek
- yyyyyyyyy...
ulubiony link odpisz
4 K
Wysłałem dziś przez przypadek zdjęcie swojego ptaka do wszystkich znajomych. Nie dość, że było to strasznie żenujące, to jeszcze musiałem wydać mnóstwo kasy na znaczki.
ulubiony link odpisz
2 K
Zwierzę z meblem?
- Waran z komodo
ulubiony link odpisz
1 K
Poszedł ksiądz na ryby, złowił jedną bardzo, bardzo dużą. Wraca więc zadowolony i po drodze spotyka rybaka
- O widzę, ze ksiądz niezłego sku*wysyna złowił ....
Ksiądz na to:
- Jak pan moze się tak wyrazać?
- Niech się ksiądz nie przejmuje, tak się ta ryba nazywa
No to ksiądz zadowolony idzie dalej. Doszedł do plebani i spotkał siostrę zakonną
- Niech siostra patrzy jakiego pięknego skur*ysyna złowiłem - cieszy się ksiądz
- Co to za słownictwo prosze księdza- zgorszyła się siostra
- Niech się siostra nie przejmue, tak się nazywa ta ryba. Niech go siostra zaniesie do kucharki, zęby go przygotowała, bo dzisiaj przyjedzie do nas biskup
Idzie więc kucharka do kuchnii
- Niech pani przygotuje tego sku*wysyna - mówi do kucharki
- Co to za język?
- Niech się pani nie przejmuje, on się tak nazywa
Kucharka przygotowała rybę i mówi do lokaja
- Zanieś tego sku*wysyna do stołu
- Co to za słownictwo?!
- Nie przejmuj się- on się tak nazywa!
Lokaj zanosi rybę do stołu, gdzie juz siedział gość (biskup)
- Przyniosłem skur*ysyna
Ksiądz na to:
- Sam tego sku*wysyna złowiłem!
Siostra zakonna:
- A ja tego sku*wysyna zanioslam do kucharki
A kucharka;
- Có, ja tego sku*wysyna upiekłam
Biskup wyciąga z teczki flaszkę wódki, stawia na stole i mówi:
- No, kur*a, widzę, ze tu sami swoi!
ulubiony link odpisz
4 K
Lecą ludzie samolotem. Nagle z głośnika głos pilota.
- Proszę państwa, proszę się nie denerwować, mamy małą awarię. Proszę przejść na lewą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka. Ludzie przechodzą na lewą stronę, samolot się przechyla, a pilot:
- Jak państwo słusznie zauważyli, lewy silnik płonie.
Mała panika na pokładzie ale od czego drugi silnik... Za chwilę jednak znów głos...
- Proszę państwa, a teraz spokojnie, powoli proszę przejść na drugą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka...
Ludzie już bardziej podenerwowani przebiegają na drugą stronę.
- Jak widać proszę państwa, drugi silnik również płonie...
Panika zaczyna wybuchać na pokładzie...
- A teraz proszę spojrzeć w dół.
Wszyscy przylepili się do okienek.
- Jak widać, pod nami rozpościera się duże, piękne jezioro, a pośrodku widać mały żółty pontonik. - Z małego żółtego pontonika, mówiła dla państwa załoga samolotu...
ulubiony link odpisz
1 K
Wraca żona do domu, wchodzi z torbą zakupów do pokoju, wykłada mężowi piwo, zakąski...
- A ty, kochanie, czemu meczu nie oglądasz? A może goloneczkę ci zrobić?
- Mocno?
- Nie bardzo. Reflektor, zderzak i maska.
ulubiony link odpisz
4 K
Dlaczego tylu artystów wyjeżdża do USA?
- Żeby pokazać się SZERSZEJ publiczności
ulubiony link odpisz